PAMIĘTNIKI

Godzina 24

 Autor: waldek_goszcz
Data wpisu: 2002-11-8 12:31


Pokój na poddaszu w wynajętym domu. Spokój.
Tylko muzyka Beatlesów w wykonaniu Vadima Brodskiego. "Yesterday". Gdzieś zawieszony nade mną jak baldachim szczęścia. Zapach niedopalonego kominka wdziera się do mojego cudownego pokoju. Dobrze, że Alicja, ta od czarów, go nie widziała. Jej zazdrość wprawiłaby mnie w zakłopotanie. Ach te romantyczne skrzypce!
Wdzierają się nie tylko do uszu, ale do najgłębszych zakamarków mojej duszy. Za oknem ciemno, a ja zanurzony w myślach. Pływam pomiędzy snem a rzeczywistością. Przez zamknięte powieki widzę zimowy wieczór.. gdzieś na końcu świata z wymarzoną dziewczyną przy moim boku... Wśród tysięcy
gwiazd - tylko my. Jej cudowne oczy mają kolor radości. Jej włosy, to droga mleczna o zapachu wiosennej łąki. Kurtyna powiek odsłania moje myśli. Chciałbym zobaczyć takie oczy pełne radości, jedne, jedyne spośród zamarzniętego morza ulicznych spojrzeń.
Najczęściej widzę oczy pełne łez .
Telewizja jest jak wielka stołówka, która karmi nas tylko smutkiem.
Ostatnio w programie "Bar", gdzie grałem koncert z moimi kolegami, widziałem takie zatopione oczy w morzu łez. Bo znowu ktoś zakochał się w kamieniu . Widziałem jego smutek, ale musiał zachować kamienną twarz . Tak jak "Inni" już znalazł cudowne antidotum  obojętność. Codziennie na ulicy mijam niewidomych ludzi.
Zadaj sobie pytanie: do której grupy ludzi należysz? A może ja jestem kosmitą?? Chciałbym nieść innym radość. Zaczynam być lepszym  polecam :) Uśmiecham się do komputera,
a on uśmiecha się do mnie. A może ja już śpię? Chyba tak, bo bezczelnie zaczął głaskać mnie po głowie. Dobranoc!!!

 

 

 

 

Strona główna
Ciekawostki
Biografia
Zdjęcia
Piosenki
Imprezy
Virtual Life
Sławni o Waldku
Adam i Ewa
Pamiętniki
Inne
Linki
O autorze
Forum
Wiersze
Księga gości