PAMIĘTNIKI

Ciąg dalszy odcinka "Komputer"

 Autor: waldek_goszcz
Data wpisu: 2002-12-6 14:32


& Odwracam się po cukier, a obok mnie siedzi Jurek Pilch. O w mordę, ja tego faceta uwielbiam! Siedział tak, że mimo, iż patrzyłem na niego, on dalej chciał być niezauważony. Autor wspaniałych książek, laureat nagrody literackiej Nike, siedział ze mną ramię w ramię. Od tej pory nie mogłem się skupić. Fan, który krwiożerczo obudził się we mnie, nie dawał mi spokoju Zacząłem rozumieć, co dzieje się czasem z fanami na koncertach. A przecież ja, dorosły człowiek... Co mnie podkusiło? Zaczepiłem go mówiąc, że właśnie w TV Polonii prowadzę program i że chętnie bym go zaprosił, itp. A on na to, że czuje niechęć do siebie (inteligentnie mnie załatwił, wrażliwiec jeden) i teraz w TV nie bardzo i prosi o telefon po Nowym Roku. Ale mi zabił klina! Tysiące myśli i brak argumentów. Wewnętrzny ryk aaaaaaaaaaaaa! To chwilowo wszystko, co mogłem wydobyć z siebie. Czułem się jak bokser, który ma genialny lewy prosty, tak jak Tygrys Michalczewski, ale z powodu "Bezpowrotnie utraconej leworęczności" nie jest w stanie zadać ciosu i nawet to, że urodzony był "Pod Mocnym Aniołem" nic mu nie pomoże. W złości powiedziałem, jakbym rozmawiał z kobietą, że jak na człowieka, który ma wstręt do siebie, wygląda zdecydowanie za dobrze. Tylko się uśmiechnął i stwierdził, że znajdę go w redakcji Polityki. Wyszedł. Głupi jestem, bo przecież mogliśmy po męsku porozmawiać o kobietach. Ja wyciągnąłbym swój "Spis cudzołożnic", on swój. Mała wymiana spostrzeżeń i może dałby się zaprosić do programu. A tak, wróciłem do udzielania wywiadu, ale nie mogłem się skupić. Przygnieciony klęską głupoty i młodości. Smutnie siedząc na stołku barowym, z nosem przy szybie, w tym jednym z "tysiąca spokojnych miast", jakim jest Warszawa. Mówiłem coś, ale nie byłem obecny, odpowiadałem na pytania, ale widziałem się gdzie daleko za szybą kawiarni, gdzieś na ulicy otulony ciepłym płaszczem alkoholu. Czułem się fatalnie, jak facet, który przeżył "Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym". Było mi z tym źle i taki nieobecny chodzę czasem po ulicach, wśród setek zagubionych ciał bezsensownie przemieszczających się po ulicach...

 

 

 

 

Strona główna
Ciekawostki
Biografia
Zdjęcia
Piosenki
Imprezy
Virtual Life
Sławni o Waldku
Adam i Ewa
Pamiętniki
Inne
Linki
O autorze
Forum
Wiersze
Księga gości